Wiersze po śląsku


Danuta Jegliczka. Brzeznica

Dorota Giranowska. Glinojeck 15 maja 2010 podczas organizowanego przez Urząd Dzielnicowy Warszawa Praga Północ Jarmarku Floriańskiego nagrodę Złotego Floriana w imieniu naszej uczelni odebrał Prorektor, prof. Witold Bielecki. Nagroda jest przyznawana przez władze dzielnicy osobom i instytucjom, które w szczególny sposób przysłużyły się promowaniu Pragi. Serdecznie dziękujemy za wyróżnienie Anna Kotkiewicz. Puławy



Kamila Wesoła. Łask Aneta Duda - Spandel. Siemianowice Śląskie Anna Majsiuk. Krzyż Wlkp.

Jolanta Pawlusińska. Radków

Maria Pietruś. Kacwin Emilia Nowak. Dziepółć

Profesor ALK, dr hab. Dariusz Jemielniak został wyróżniony stypendium dla wybitnych młodych naukowców Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Nagroda przyznawana jest corocznie ok. 20 naukowcom, którzy nie ukończyli 35 roku życia i mogą poszczycić się wybitnym dorobkiem naukowym. Prof. Jemielniak jest pierwszym beneficjentem tego stypendium pochodzącym z uczelni niepublicznej Anna Chwesiuk. Stargard Szczeciński Elżbieta Musznicka. Słupsk



Anna Orzechowska; Jolanta Ramza. Sosnowiec Natalia Paraszczyn. Rawicz Lucyna Janus. Lubawa

Test z gospodarki rynkowej


Grażyna Woźniak. Bydgoszcz

Autoprezentacja dorobku zawodowego - nauczyciel mianowany


Joanna Brygier. Łódź

Nadchodzą wakacje - wierszyki i zagadki


Barbara Szelągowska. Brwinów

14 maja 2010 odbyły się na naszej uczelni tradycyjne doroczne DNI SZKOŁY, DNI SPORTU, [Aktualności]


czyli wielki piknik, w którym uczestniczy cała społeczność naszej Akademii. Hasło tegorocznych Dni brzmiało: "KOŹMIŃSKI - ŻYCIE NA FALI". W programie oprócz licznych rozgrywek i turniejów sportowych znalazł się m.in. występ kabaretu "Jurki", koncert Zodiak Andrei Brenko, koncert TEDE, a także pokazy aikido i aerobiku sportowego. Organizatorem całej imprezy był Zarząd Samorządu Studenckiego ALK

Scenariusz inscenizacji "Jasełka"


Katarzyna Lewek. Chorzów

Nordic Walking jest dla wszytkich - wywiad z rekordzistką świata!


phoca_thumb_s_awtoniuk_aW pierwszej chwili pomyślałam, że to sport dla emerytów i miałam duży dystans. Jednak, gdy spróbowałam i przekonałam się, jak mocno można się zmęczyć i ile mięśni angażuje się w chodzenie z kijami, polubiłam od razu. Pies też. To ostatecznie przesądziło sprawę - mówi Aneta Awtoniuk, rekordzistka świata w Nordic Walking w specjalym wywiadzie dla NaZdrowie.Edukacja.net

Jest Pani rekordzistką świata w Nordic Walking - maszerowała Pani nieustannie przez 12 godzin. Jakie to było przeżycie? Co było najprostsze, a co najtrudniejsze w tym marszu?

Najtrudniejsza była nuda. Chodziłam po bieżni stadionu w Skoczowie i po kilku okrążeniach znałam na pamięć treść tablic umieszczonych wokół stadionu, rozkład latarni i słupków oraz całą topografię tego miejsca. Gdyby nie strażacy i Skoczowianie, którzy przychodzili na stadion, brali kijki i przechodzili ze mną kilka okrążeń opowiadając mi swoje najróżniejsze historie, to naprawdę byłoby ciężko. Ich opowieści i towarzystwo zajmowało mi umysł i dzięki temu mogłam spokojnie i równo iść. Jeśli głowa płata figle i zaczyna zajmować się w trakcie takiego zadania myślami o kłopotach, o niezałatwionych sprawach itp., to wybija to z rytmu i człowiek przestaje koncentrować się na zadaniu a zaczyna na problemach. A mi akurat wtedy było potrzebne skupienie, żeby przez te 12 godzin móc maszerować. Najprostsze było wziąć kije i zacząć iść, bo chyba nie zadawałam sobie sprawy z tego, jaki to jest wysiłek. Tak to oceniam z perspektywy czasu. 

Dlaczego akurat Nordic Walking? Jak Pani dowiedziała się o popularnych "kijkach", o których jednak jeszcze 2 lata temu, a więc gdy biła Pani ów rekord, w Polsce mało kto wiedział?

Nordic walking zainteresowałam się po tym, gdy zepsute kolano nie pozwalało mi uprawiać innych sportów lekkoatletycznych, a ta właśnie dziedzina sportu interesuje mnie najbardziej. Mam też psa, który wtedy miał rok, a że jest to potrzebujący dużo ruchu owczarek niemiecki, musiałam znaleźć sposób, aby z nim móc zażywać aktywności. Bieganie nie wchodziło w grę z powodu kolana, rower też nie, bo poduszki psich łap silnie ścierają się na asfalcie czy kostce, z których są wykonane ścieżki rowerowe. Niewybiegany pies to duży kłopot, więc trwały poszukiwania czegoś, co moglibyśmy „uprawiać” z Frodo. I okazało się, że jest coś takiego jak Nordic Walking. W pierwszej chwili pomyślałam, że to sport dla emerytów i miałam duży dystans. Jednak, gdy spróbowałam i przekonałam się, jak mocno można się zmęczyć i ile mięśni angażuje się w chodzenie z kijami, polubiłam od razu. Pies też. To ostatecznie przesądziło sprawę.

Jak długo Pani trenowała nim zdecydowała się Pani pobić rekord świata? Czy planuje Pani kolejne podobne przedsięwzięcia?

Zanim podjęłam decyzję o próbie ustanowienia rekordu, chodziłam z kijami rekreacyjnie. Po tym, gdy zapadła decyzja, że spróbuję, solidnie trenowałam 2, 3 miesiące. Treningi opierały się na ogólnym przygotowaniu organizmu do długotrwałego wysiłku. W moim przypadku był to fitness co drugi dzień i od 5 do 15 km bardzo szybkiego chodu albo wolnego truchtu (też z kijkami!) dziennie. Szczegółowy plan opracował dla mnie Marek Szuster, wielokrotny rekordzista w różnych dziedzinach, także w NW.

Teraz czekam na to, aż ktoś pobije mój rekord. Może to zmotywuje mnie, aby potem pobić ten nowy…

Co sądzi Pani o takich inicjatywach jak najbliższe Mistrzostwa Polski Nordic Walking w Gnieźnie, współorganizowane m. in. przez Centrum Edukacji i Rozwoju EFEKTY?

Im więcej takich inicjatyw, tym lepiej. NW jest wspaniałym sportem, łatwo dostępnym, nie wymaga nakładów finansowych i wielkiego przygotowania. Trzeba tylko mieć kije i odrobinę wiedzy o technice chodzenia – godzina z dobrym instruktoremJ Ważne jest też to, że można chodzić wszędzie i że można zacząć w dowolnym momencie, nie jest potrzebny specjalny tor ani wyprawa do obiektu sportowego, jak np. na basen. To także sport dla różnych typów osobowości, bo można rozmawiać idąc w grupie, poplotkować, czy nawet ubić interes, a można też chodzić samemu i mieć wtedy czas tylko dla siebie, na przemyślenie ważnych spraw na przykład. Chciałabym, aby młodzi ludzie spróbowali pochodzić z kijkami, przekonaliby się jak może to zmęczyć i ile daje satysfakcji. Cieszę się, że popularność NW rośnie i to rośnie w różnych grupach wiekowych.
To wspaniałe co widzę prowadząc zajęcia z psami w publicznych parkach i laskach – całe rodziny chodzące z kijami! Także dzieciaki. Wiele moich znajomych będących w ciąży sięga po kije – to wygodny sport, bo daje 4 punkty podparcia i można wybierać jaką część ciała obciążyć bardziej – czy barki czy biodra. Jedna znajoma chodziła z kijami nawet na wizyty kontrolne do lekarza, mówiąc, że w zaawansowanej ciąży jest jej wygodniej. Będąc z zawodu instruktorem szkolenia psów i terapeutą zachowań zwierząt, nie mogę nie wspomnieć o korzyściach, jakie daje uprawianie NW ze zwierzem. Mówiłam już, że wybiegany pies, to pies spokojny. A z doświadczeń wiem, że większość problemów, jakie psy sprawiają swoim właścicielom wynika z niedoboru ruchu i bodźców zmysłowych. Mając kije, możemy zabrać naszego psa na godzinny spacer dwa razy dziennie, za każdym razem w inne miejsce i rezultat takich spacerów będzie podwójny – szczęśliwy, spokojny, bezproblemowy pies i odstresowany, zaktywizowany, dotleniony, sprężysty właściciel. Lepiej nie można!

Trzymam kciuki za startujących w Mistrzostwach. Będę obserwować ich zmagania w niedzielę w Gnieźnie.

Wywziad przeprowadził Marcin Pera

O podstawie programowej w Krakowie oraz Rzeszowie


phoca_thumb_s_nauczycielkaW najbliższych dniach (28 listopada oraz 5 grudnia) odbędą się dwie konferencje, poświęcone dydaktyce kształcenia matematycznego. Tematyka obu spotkań będzie odnosiła się do zmian w podstawie programowej oraz zagadnień dotyczących skutecznego przygotowania uczniów do matury.

Projekt współpracy z rodzicami w roku szkolnym 2009/2010 wraz z ankietą


Ewa Śledc. Gliwice

Zwycięstwo ALK w rankingu "Perspektyw" i "Rzeczpospolitej"! [Aktualności]


Akademia Leona Koźmińskiego po raz jedenasty znalazła się na PIERWSZYM MIEJSCU w rankingu dziennika "Rzeczpospolita" i magazynu edukacyjnego "Perspektywy" w kategorii niepublicznych uczelni akademickich. W kategorii uczelni biznesowych ALK zajęła trzecie miejsce po SGH i Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, wyprzedzając Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu

Wesołe zoo - scenariusz zajęć dla 3, 4 -latków


Aleksandra Gregorczyk. Jankowice

Polskie koncepcje pedagogiki ogólnej


Jacek Spryszyński. Ostrówki

Grammar Test - Upper Intermediate Level


Mirella Tenerowicz. Kraków

Rośliny łąki - wprowadzenie cyfry 10 oraz utrwalenie poznanych wcześniej cyfr oraz liter. Scenariusz zajęć dla dzieci sześcioletnich


Agnieszka Mikołajczak - Stąpór. Szydłowiec

Głosy z Auschwitz


Alicja Rusin-Kaczmarek. Lublin

Rozkład materiału nauczania z wychowania fizycznego dla klasy IV


Norbert Kohut. Milejowice